piątek, 29 listopada 2013

Piątek, piąteczek, piątunio <3

Nareszcie ulubiony dzień ^^ xd Dzisiaj był dzień seniora w bibliotece i oczywiście Kinga musiała być w chórku ; D Na wychowawczej klasowe andrzejki i takie tam se obrzucanie się ciastkami i wylewanie na siebie napoi bo chłopakom się nudziło ; D I tak przyszłam na ostatnie 5 minut bo jeszcze była próba xd No i obiecane opowiadanie ^^

Muzyką interesował się od małego, ale w gimnazjum zaczął myśleć o niej poważnie. Chciał nagrywać rap. To była jego pasja, natchnienie i przede wszystkim życie.  To było któregoś dnia. Jakoś tak na wiosnę. Oznajmił swoim najlepszym kumplom, że chce nagrywać piosenki. Chłopaki zaczęli się śmiać i poklepywać go po ramieniu mówiąc żeby nie robił sobie żartów. Chłopak się załamał. Pomyślał, że skoro jego najlepsi przyjaciele uważają inaczej to nie warto. Po tym incydencie, przez jakieś dwa tygodnie nie chciał słyszeć żadnej nuty. Zapomniał, że w ten właśnie sposób uciekał i zapominał o wszystkich problemach jakie kiedykolwiek mu się przydarzyły.  Ale potem mu przeszło. Znowu na okrągło miał słuchawki w uszach. I nareszcie był szczęśliwy. A chłopaki się zastanawiali co z nim jest. Przecież miał zrezygnować z muzyki. Ale postawił na swoim. Pisał coraz lepsze piosenki, wstawiał swoje nagrania do internetu i miał coraz więcej wyświetleń. Ludzie w komentarzach pisali, że jest coraz lepszy, to motywowało go do dalszego komponowania. Wszyscy mu zazdrościli, a już szczególnie jego " przyjaciele ". Nie  mogli znieść tego, że doszedł tak daleko. Robili wszytko żeby go tylko zniechęcić, ale on się nie poddawał. Był silny i odważny, więc postanowił zerwać wszelkie kontakty z nimi. Stwierdzili, że mogli to zrobić pierwsi bo i tak już dawno mieli go gdzieś. Chłopak rozwijał się dalej. Dużo wytwórni proponowało mu współpracę. Kilka lat potem stał się znanym raperem. Miał mnóstwo swoich piosenek, wydane płyty, zaliczone koncerty i trasy. Do tej pory pisze świetne teksty i pracuje z innymi znanymi ludźmi. Jego " kumple "  z gimnazjum albo siedzą w pace, albo gniją w domu na kanapie przed telewizorem. Nie dorobili się i nie dorobią takiego sukcesu jak młody raper. Oni potrafili tylko się opieprzać. 

Więc zastanów się czy lepiej postawić na swoim i spełnić marzenie, czy posłuchać kolegów i być nikim...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz