niedziela, 30 marca 2014

Niedziela *ygh*

Siemanko. 

No więc, dzisiaj niedziela. Jutro szkoła :| Ale lekcje odrobione więc chyba git xD Dzisiaj będzie bardzo krótko, ponieważ nie mam za wiele czasu. Jutro powinna być historyjka. Dzisiaj nie będzie nic, przepraszam. 

czwartek, 27 marca 2014

Czwartek. Już xD

Heej ^^

Dzień zrypany. Jutro poprawa klasówki z przyrody (chyba) xD Poznani ludzie z 6obcy, taka radocha xD Przepisywać angielski i trochę się pouczyć... Ehh? No to ja lecę, paa <3

Jeśli ma to się zakończyć w ogniu i jeśli mamy zginąć tej nocy, powinniśmy zginąć razem. Widzę ogień, krew niesioną przez wiatr... I mam nadzieję, że mnie  nie zapomnisz. 

środa, 26 marca 2014

Środa.

Siemeczka ^^
Dzisiaj mam dosyć dobry humor xD Początek dnia prawie udany, no i tylko 3 pierwsze lekcje. jest 11:00,  ja już se w domu ^^ Zaraz do Koszalina, jeszcze tylko coś zjeść ;P 

 Bo Ty wypełniasz moje sny, zapominam co to łzy, w Twych ramionach się skryć i na zawsze z Tobą być <3

wtorek, 25 marca 2014

Wtorek- historyjka, przeprosiny. 27 Tygodni.

Cześć ; )

Po pierwsze chciałam Was przeprosić znowu za moją nieobecność. Miałam dużo na głowie (w sumie to cały czas mam) i nie miałam po prostu czasu na pisanie. Rozważałam też taką opcję, żeby na jakiś czas zawiesić bloga, ale przypomniałam sobie w czasie, jak  wszystkim tłukę do łbów (XD) żeby się tak łatwo nie podawali, żeby nie rezygnowali i wgl, więc jakim byłabym człowiekiem mówiąc to, a robiąc zupełnie na odwrót? xD Więc, Wasza Zwola zostaję! Postaram się (a raczej obiecuję), że będę dodawać posty codziennie. Jakby zdarzyło mi się nie być 1 czy 2 dni to z góry od razu przepraszam :D Na blogu będzie parę zmian itp. ale z resztą sami zobaczycie ;)  No i jeszcze jedna sprawa... Wczoraj 27 tygodni razem jeeeejj ^^ dziękuję za wszystko no i dzisiaj będziecie mieli co czytać :3 Więc ja się żegnam, do jutra i miłego czytania ;*

Miał 15 lat. Jego całe życie znajdywało się w internecie. Rzadko co wychodził ze swojego pokoju, prawie w ogóle nie rozmawiał z rodziną. Jego przyjaciele z internetu i blog, którego prowadził wystarczały mu, aby być szczęśliwym. Wstawał rano, kierował się w stronę szkoły, a po  lekcjach od razu szedł do domu, włączał laptop, czasami odrabiał pracę domowe, a czasami miał najzwyczajniej "wywalone" na całą tą szkołę.  W rodzinie nie było za dobrze. Matka wyprowadziła się niedawno i zostawiła samego z ojcem. Ubolewał, był wściekły, obwiniał się za tą całą sytuacje. Wmawiał sobie, że to jego wina. Nie chciał żadnej pomocy, odpychał ludzi... Jedyne osoby którym ufał to internetowi przyjaciele. Jedyne osoby które
go wspierały. Mógł tylko na nich liczyć. Jednak pewnego dnia... Kacper- bo tak miał na imię chłopak, napisał do swojej najlepszej przyjaciółki (internetowej oczywiście) Klaudii. Jak zawsze zapytał się, jak się czuje, co u niej, lecz Klaudia zachowywała się jakoś inaczej.
-Ej, Klaudia coś się stało? - zapytał z ciekawości
-Eh? Mam mówić prawdę ? - odpowiedziała pytaniem na pytanie
-Tak.
-No więc lekko mówiąc mam Cię już dosyć! Nic tylko się nad sobą użalasz. Ogarnij się. Nie pisz już do mnie. Cześć! - tak właśnie mu szczerze odpisała.
Kacprowi zrobiło się cholernie przykro, bo to była najbliższa mu osoba, nie licząc ojca na którego nie

zwracał uwagi. Napisał do innych, czyli wszystkich przyjaciół, a oni co...? Odpisali mu to samo. Chłopak nie miał nadziei na dalsze życie. Postanowił ze sobą skończyć. Napisał pożegnanie, podziękował za życie swoim bliskim, za miło spędzony czas, przeprosił ich i spokojnie odszedł. Śmierć była bezbolesna. Tabletki nasenne i alkohol pomogły spełnić mu marzenie. Teraz jest na tamtym świecie i każdy go rozumie. 
(+mała zmiana od dzisiaj, będę dodawać jakieś obrazki, gify itp. do historyjek i czasami do tych "cytatów" xD)

Zwolaa


poniedziałek, 17 marca 2014

Poniedziałek- 26 tygodni

Poniedziałek ^^

Tak, więc jestem. Dzisiaj 182 dni dokładnie, czyli 26 tygodni, czyli 5 miesięcy !^^ Wbiło już 2,210 wyświetleń, 4 obserwatorów, no i... 150 postów ! No i z tej okazji dziękuję wszystkim, że czytacie tego bloga, że wytrzymujecie (chyba xD) bez historyjek i wgl. Dzisiaj niestety nie poczytacie ;c Brak czasu... Przepraszam.

niedziela, 16 marca 2014

Niedziela + przeprosiny

Hej+przepraszam.



No więc tak... Po pierwsze chciałam Was najmocniej przeprosić za moją nieobecność. Nie było mnie cały tydzień, ale miałam dużo spraw i problemów na głowie. Po drugie o poniedziałku nie będę już pisać, bo jutro napiszę i wgl wszystko na bieżąco będzie. Po trzecie... Chyba już nic xD


Tyle sekund, tyle minut, tyle godzin, tyle tygodni, tyle miesięcy, tyle lat zmarnowane na niego. Niby ten jedyny, no ale cóż. Zauroczenie trwało, miłość mijała. Życie, eh? 

sobota, 8 marca 2014

8 marzec, sobota

Jestem ;*

Nie było mnie, ale przez te 2-3(?) dni, bo byłam wyjątkowo zmęczona. Wczoraj Koszalin o 23 wróciłam z opery (xD) i od razu spać.  Dzisiaj wstałam o 9 wyspana jak nigdy no i dzień kobiet oczywiście xd Dam jakieś zdjęcia ale to zaraz xD Opowiadanie przepraszam, ale będzie albo jutro, albo w poniedziałek, albo za tydzień :( No i jeszcze jedna sprawa xD Jakiś anonim męczył mnie o Instagrama na Ask'u więc nie wiem czy będzie tak mądry żeby zajrzeć na bloga, ale daję Wam link do Insta XD KLIK-Instagram


A tak dzisiaj rano słoneczko świeciło ^^


Nie mów mi, że poradzisz sobie sama beze mnie, bo oboje wiemy, ze to nieprawda. Przyznaj, że kiedy tylko odejdę tęsknisz za mną pomimo tego, że nie jesteśmy parą. Może pora to zmienić? 


wtorek, 4 marca 2014

Wtorek

Hej ; )

No wiec... Już wtorek, o 20 wróciłam z imienin wujka. W szkole jak nigdy było fajnie xD Niezapomniana historia ; D Jutro klasówka z angielskiego.. Trza się przygotować, więc ja mykam xD 

Stop Falling, Stop Falling, I need your life. Your presence and existence. Whore hurt you know? As I have not been the same person. It hurts so much, and you do not give a shit. Great to know...

poniedziałek, 3 marca 2014

24 tygodnie

Siemaneczko ^^

Ostatnio pogubiłam się już z tygodniami, no ale już jest git. Jest git bo 24 tygodnie przypada dzisiaj xD I właśnie przez te 24 tygodnie nazbierało się aż 2,127 wyświetleń, za co bardzo, bardzo Wam dziękuję ;* 146 postów, dosyć dużo chyba xD Jest późno więc opowiadanie  nie zdążę już  napisać, ale miejmy nadzieje, że będzie jak najszybciej. Kocham Was, do jutra ♥

"Do serca kobiety nie trafisz przez GPS, a przez skomplikowaną mapę, której legendę zna ona sama." <3

sobota, 1 marca 2014

Znowu se ja xD

Rano zapomniałam napisać o jednej rzeczy. Wczoraj dostałam propozycje współpracy na tym: KLIK blogu ^^ Zastanawiałam się i podjęłam decyzje. Będę z nimi współpracować jeeeej ^^ Zdążyłam się już zaprzyjaźnić xD Dla mnie to (można tak ująć) zaszczyt xD W rozdziałach będę pisała jako "Tomas". Myślę, że pogodzę jakoś te 2 przecudowne blogi <3 Juto jadę do Szczecinka i nie będzie mnie cały dzień. Tyle miałam do przekazania ^^


Jeśli kiedyś przyśnią Ci się moje oczy, wiedz, że nie patrzą już one na Ciebie z miłością. Patrzą, z radością, że odnalazłaś miłość swego życia. Moja musiała przepaść na wieki w otchłani zapomnienia.

Sobota xD

Inni mają koniec ferii, a inni weekend. Historyjkę macie niżej xD Wczoraj nie zdążyłam opublikować, bo  laptop mi się coś ostatnio muli ; / Na dzisiaj tyle xD

Iza- ładna, zgrabna blondynka o niebieskich oczach i Daniel- przystojny, wysportowany, ciemnowłosy chłopak. Było lato. Jak co wieczór para nastolatków wybrała się na spacer. Byli ze sobą aż 10 miesięcy, pomimo tego, że byli młodzi, wiedzieli że są sobie przeznaczeni. Mieszkali niedaleko siebie w tej samej wiosce.  Codziennie mówili sobie jak bardzo się kochają. Inni mogli im tylko pozazdrościć. Ich miłość rosła z dnia na dzień. Chłopak bardzo dobrze grał w piłkę nożną i dlatego też jeździł na treningi do miasta oddalonego od jego wioski o 50 kilometrów. Radził sobie dobrze. Pogodził  szkołę, treningi i spotkania ze swoją najukochańszą dziewczyną, jednak po pewnym czasie wszystko się zmieniło. Daniel coraz rzadziej widywał się z Izą. Pomimo tego, że pisali ze sobą codziennie nie widzieli się tak często jak wcześniej. Daniela coraz częściej nie było w domu. Iza po jakimś czasie przyzwyczaiła się do tego. Nie zwracała już uwagi na to, że jej chłopaka nie ma i się z nim nie widzi. Zdecydowanie wystarczyło jej pisanie z nim. Daniel tęsknił za nią, myślał, zastanawiał się co właśnie robi. Kiedy w końcu przyjechał do domu na dłużej niż dwa dni czy tydzień. Przyjechał na miesiąc. Iza nie odbierała  od niego  telefonu więc pomyślał, że pójdzie do ich ulubionego miejsca w parku. Szedł tam z przekonaniem że Iza tam jest, że pamięta o nim, że wszystko będzie jak  wcześniej. I rzeczywiście... Iza była tam, ale nie sama. Koło niej na ławce siedział Wojtek- przyjaciel Daniela z klubu w którym grał. Znali się od piaskownicy. Dwaj najlepsi kumple, którzy ufali sobie i o wszystkim mówili. Daniel zobaczył Izę i Wojtka całujących się. Puściły mu nerwy. Podbiegł do nich i ze złości oderwał Wojtka od swojej dziewczyny.
-Powaliło Was?! -krzyknął Daniel.
-Co Ty tutaj robisz? -zapytała Iza,która na początku mało ogarniała co się właśnie dzieje.
-Jak to co? Przyjechałem. Nie odbierałaś ode mnie telefonów więc przyszedłem do NASZEGO ulubionego miejsca! -podkreślił wściekły chłopak.
-Daniel uspokój się, wszystko Ci wyjaśnimy. -odpowiedział spokojnie Wojtek.
-Tu nie ma nic do wyjaśniania! Zdradziliście mnie i tyle!
-Ale Daniel... -nie dokończyła dziewczyna, ponieważ chłopak odbiegł. Iza rozpłakała się, siedziała na ławce do późnego wieczora, a Wojtek bez słowa pocieszenia poszedł do domu. Iza próbowała nie raz tłumaczyć Danielowi całą tą sytuację, ale on nawet nie chciał jej słuchać. Dziewczyna załamała się. Daniel po zerwaniu nie mógł o niej zapomnieć, wciąż coś do siebie czuli. Pewnego dnia Iza biegła za Danielem, ponieważ kochała go nad życie, chciała wytłumaczyć, że to Wojtek ściągnął ją do parku i on ją na siłę pocałował. Była już  niedaleko krzyknęła "Daniel poczekaj" i wtedy chłopak się odwrócił. Dziewczyna biegnąc przewróciła się na jezdni, z dala jechał samochód. Daniel biegnąc w stronę Izy był wystraszony. Szybko ją podniósł i i zbiegli na bok. Ledwo co zdążył, gdyby się  nie odwrócił nie wiadomo co by się stało. Dziewczyna cała we łzach rzuciła się na swojego chłopaka. Nie mogła wypuścić go z objęć. On również ją przytulił, po chwili... Pocałowali się. Uczucia odżyły, Iza powiedziała mu wtedy całą prawdę jak to było. Przeprosili się i przyrzekli, że już zawsze będą razem. Z Wojtkiem nie utrzymywali żadnych kontaktów, nie chcieli go znać. Wszystko dobrze się układało i byli już szczęśliwi, nikt ich nigdy nie rozdzieli.