Heejoł ; 3
Dzień okey, jak zawsze i... Dzisiaj już 7 tygodni razem z Wami ; * Dziękuje, że jesteście ze mną i dziękuję za te 700 wyświetleń ; * Jak co tydzień historyjka . Proszę ; 3
To było pewnego dnia . Miała dwanaście lat . Koleżanki zauważyły u niej blizny na nadgarstkach, wystraszyły się i ciągle zadawały sobie pytanie czy ona się rzeczywiście tnie, ale nie miały odwagi jej o to zapytać . Wcześniej kłóciła się z jej najlepszą przyjaciółką ale było już dobrze . W końcu nadszedł taki dzień w którym zdecydowały zapytać się jej o to, ponieważ miała jeszcze więcej blizn i były one wyraźniejsze . Podeszły do niej
- Cześć Iza .
- No cześć .
- Słuchaj bo mamy do Ciebie pytanie...
- Wal śmiało- uśmiechnęła się .
- Może powiem prosto z mostu . Tniesz się ? - Iza zaniemówiła .
- To was powinno najmniej obchodzić . - powiedziała ze spokojem i odeszła . Na drugi dzień koleżanki obwiniały się za to że zapytały o to Izę . Przecież równie dobrze mogła się gdzieś zadrapać albo się otrzeć .
- Musimy ją przeprosić . No pomyślcie... jak by ona się którejś z nas zapytała o to samo pewnie wybuchłybyśmy złością . A ona zachowała się tak spokojnie ...
- Masz rację . To co . Idziemy ?
- Okey . - odrzekły chórem i poszły do jej domu . Kiedy doszły zapukały do drzwi . Otworzyła im mama Izy . Powiedziała, że dziewczyna wyszła gdzieś, ale zostawiła do nich list . Wręczyła im kopertę, dziewczyny podziękowały i wyszły . Otworzyły ten list i zaczęły czytać. Iza napisała w nim :
- Cześć Iza .
- No cześć .
- Słuchaj bo mamy do Ciebie pytanie...
- Wal śmiało- uśmiechnęła się .
- Może powiem prosto z mostu . Tniesz się ? - Iza zaniemówiła .
- To was powinno najmniej obchodzić . - powiedziała ze spokojem i odeszła . Na drugi dzień koleżanki obwiniały się za to że zapytały o to Izę . Przecież równie dobrze mogła się gdzieś zadrapać albo się otrzeć .
- Musimy ją przeprosić . No pomyślcie... jak by ona się którejś z nas zapytała o to samo pewnie wybuchłybyśmy złością . A ona zachowała się tak spokojnie ...
- Masz rację . To co . Idziemy ?
- Okey . - odrzekły chórem i poszły do jej domu . Kiedy doszły zapukały do drzwi . Otworzyła im mama Izy . Powiedziała, że dziewczyna wyszła gdzieś, ale zostawiła do nich list . Wręczyła im kopertę, dziewczyny podziękowały i wyszły . Otworzyły ten list i zaczęły czytać. Iza napisała w nim :
Cześć dziewczyny ; )
Kilka dni temu zadałyście mi pytanie . Same wiecie jakie . Czy się tnę . Nie chcę Was okłamywać, więc powiem prawdę . Tak . Cięłam się, bo wolałam zadawać ten ból sobie niż innym, ale uwierzcie mi to sprawiało mi przyjemność uciekałam od wszelkich problemów . Nie obraziłam się na Was, nawet tak nie myślcie ; ) Miałam problemy, nie z Wami, nie z rodziną, ale ze szkołą a przede wszystkim sama ze sobą . Proszę zrozumcie mnie . Musiałam to zrobić . Innego wyjścia nie było . Dowiecie się co zrobiłam kiedy pójdziecie do parku . Tam gdzie zawsze razem chodziłyśmy, gdzie nie ma tam żywej duszy . ; )
I na tym list się kończył . Oczywiście dziewczyny pobiegły do tego miejsca . Kiedy już tam były zobaczyły Izę ... Bały się, ale podeszły bliżej . Iza powiesiła się . Miała znowu pocięte nadgarstki, a koło niej była rzucona wódka i jakieś silne tabletki nasenne . Na drzewie wisiała kolejna kartka którą napisała
Skoro już jesteście już wiecie, że nie żyję : ) Proszę zrozumcie mnie nie mogłam już więcej wytrzymać . Musiałam to zrobić . Nie obwiniajcie się bo to nie jest wasza wina . Kiedy już się uspokoicie, proszę powiadomcie o tym moją rodzinę i powiedźcie im że bardzo ich kochałam . Nie załamujcie się . Pamiętajcie, że byłyście dla mnie jak siostry i zawsze przy was będę . Tam u góry będzie mi lepiej ; ) Żegnajcie : ) Wasza Iza .
Dziewczyny bardzo płakały, ale chciały uratować ich najlepszą przyjaciółkę więc zadzwoniły szybko po karetkę . Kiedy przyjechała okazało się, że nie da już się jej uratować . Były zawiedzione, cały czas płakały, ale nie poddawały się jak poprosiła je w liściku Iza . Poszły do domu jej matki, weszły do środka i powiedziały,że ona nie żyję . Wszyscy się załamali . Nie mogli się odnaleźć w tym świecie gdzie brakuje im tej najważniejszej osoby . Za dwa dni odbył się jej pogrzeb . Oczywiście pojawiły się jej przyjaciółki . Wydawało się im, że od czasu do czasu uśmiechała się do nich . Pożegnały się z nią ostatni raz i powiedziały, ze nigdy o niej nie zapomną . Codziennie odwiedzały jej grób, przynosiły kwiaty i znicze . Mijały miesiące, a one dalej o niej pamiętały . Aż do dzisiejszego dnia . Nigdy nie miały zamiaru znaleźć innej przyjaciółki . Iza odwiedzała je i swoją rodzinę w snach . To było bardzo miłe . Co noc im się śniła . Przynajmniej wtedy miały okazje z nią porozmawiać i się pośmiać ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz