Hej ; )
Dzisiaj poniedziałek, 16 tygodni blogowania, 1360 wyświetleń i 4 obserwatorów. Dziękuję wam za to bardzo ; * I oto historyjka xd
Kochałem Cię, a Ty odeszłaś. Nie obwiniam Cię za śmierć, bo wiem że to moja wina. Gdybym wiedział, że wybiegniesz ze złości i będzie jechał ten cholerny pociąg... nie powiedziałbym tych ostatnich słów. Proszę wybacz mi . Wiem, że nie jestem tego wart, ale wybacz mi skarbie . Kolejne święta spędzam sam z poczuciem winy. Chciałbym tylko jeszcze raz Cię dotknąć, przytulić, pocałować, poczuć Twój zapach... Przepraszam. Przepraszam, że przeze mnie straciłaś życie. Przecież byliśmy tak młodym małżeństwem. Straciłaś najpiękniejsze lata swojej młodości właśnie przeze mnie. Gdy patrze na nasze wspólne zdjęcia powracają wspomnienia...Przed oczyma przelatuje mi to jak się śmiałaś, to jak każdego ranka wstawałaś zaspana i piłaś kawę...to jak ten pociąg pędził w Twoja stronę, a Ty bidna, bezbronna i wystraszona nie wiedziałaś co zrobić. Jak byłaś cała we krwi, ale nie wiedziałem gdzie jest nawet twoja ręka czy noga. Przepraszam, że musiałaś tak cierpieć. Ten ból był pewnie nieziemski, ale to co ja teraz czuję, tą pustkę po ukochanej osobie, czyli tobie jest jeszcze gorszy. Na samą myśl, że z twojej winy zginął człowiek, a co dopiero bliska ci osoba jest tragiczna. To jest moja wina i ja dobrze o tym wiem. Chyba już nie wytrzymam tego wszystkiego. To chyba moje ostatnie święta . Popijam twoje ulubione wino i przypominasz mi się ty jeszcze bardziej. Przepraszam i wybacz mi słońce . Nie chciałem, żeby nasza kolejna z resztą zwyczajna kłótnia skończyła się tragedią... i to jeszcze... Twoją. Nigdy Cie nie zastąpię nikim innym. Mój plan na jutro to pooglądać jeszcze trochę naszych zdjęć oglądając przy tym Twój ulubiony film, delektując się resztką wina. A potem pójdę do naszego ulubionego miejsca w parku. Zawieszę sznur i się powieszę . I nareszcie Ci to w połowie wynagrodzę. W krótcę się zobaczymy kotku. Do zobaczenia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz