Sobota xD
Inni mają koniec ferii, a inni weekend. Historyjkę macie niżej xD Wczoraj nie zdążyłam opublikować, bo laptop mi się coś ostatnio muli ; / Na dzisiaj tyle xD
Iza- ładna, zgrabna blondynka o niebieskich oczach i Daniel- przystojny, wysportowany, ciemnowłosy chłopak. Było lato. Jak co wieczór para nastolatków wybrała się na spacer. Byli ze sobą aż 10 miesięcy, pomimo tego, że byli młodzi, wiedzieli że są sobie przeznaczeni. Mieszkali niedaleko siebie w tej samej wiosce. Codziennie mówili sobie jak bardzo się kochają. Inni mogli im tylko pozazdrościć. Ich miłość rosła z dnia na dzień. Chłopak bardzo dobrze grał w piłkę nożną i dlatego też jeździł na treningi do miasta oddalonego od jego wioski o 50 kilometrów. Radził sobie dobrze. Pogodził szkołę, treningi i spotkania ze swoją najukochańszą dziewczyną, jednak po pewnym czasie wszystko się zmieniło. Daniel coraz rzadziej widywał się z Izą. Pomimo tego, że pisali ze sobą codziennie nie widzieli się tak często jak wcześniej. Daniela coraz częściej nie było w domu. Iza po jakimś czasie przyzwyczaiła się do tego. Nie zwracała już uwagi na to, że jej chłopaka nie ma i się z nim nie widzi. Zdecydowanie wystarczyło jej pisanie z nim. Daniel tęsknił za nią, myślał, zastanawiał się co właśnie robi. Kiedy w końcu przyjechał do domu na dłużej niż dwa dni czy tydzień. Przyjechał na miesiąc. Iza nie odbierała od niego telefonu więc pomyślał, że pójdzie do ich ulubionego miejsca w parku. Szedł tam z przekonaniem że Iza tam jest, że pamięta o nim, że wszystko będzie jak wcześniej. I rzeczywiście... Iza była tam, ale nie sama. Koło niej na ławce siedział Wojtek- przyjaciel Daniela z klubu w którym grał. Znali się od piaskownicy. Dwaj najlepsi kumple, którzy ufali sobie i o wszystkim mówili. Daniel zobaczył Izę i Wojtka całujących się. Puściły mu nerwy. Podbiegł do nich i ze złości oderwał Wojtka od swojej dziewczyny.
-Powaliło Was?! -krzyknął Daniel.
-Co Ty tutaj robisz? -zapytała Iza,która na początku mało ogarniała co się właśnie dzieje.
-Jak to co? Przyjechałem. Nie odbierałaś ode mnie telefonów więc przyszedłem do NASZEGO ulubionego miejsca! -podkreślił wściekły chłopak.
-Daniel uspokój się, wszystko Ci wyjaśnimy. -odpowiedział spokojnie Wojtek.
-Tu nie ma nic do wyjaśniania! Zdradziliście mnie i tyle!
-Ale Daniel... -nie dokończyła dziewczyna, ponieważ chłopak odbiegł. Iza rozpłakała się, siedziała na ławce do późnego wieczora, a Wojtek bez słowa pocieszenia poszedł do domu. Iza próbowała nie raz tłumaczyć Danielowi całą tą sytuację, ale on nawet nie chciał jej słuchać. Dziewczyna załamała się. Daniel po zerwaniu nie mógł o niej zapomnieć, wciąż coś do siebie czuli. Pewnego dnia Iza biegła za Danielem, ponieważ kochała go nad życie, chciała wytłumaczyć, że to Wojtek ściągnął ją do parku i on ją na siłę pocałował. Była już niedaleko krzyknęła "Daniel poczekaj" i wtedy chłopak się odwrócił. Dziewczyna biegnąc przewróciła się na jezdni, z dala jechał samochód. Daniel biegnąc w stronę Izy był wystraszony. Szybko ją podniósł i i zbiegli na bok. Ledwo co zdążył, gdyby się nie odwrócił nie wiadomo co by się stało. Dziewczyna cała we łzach rzuciła się na swojego chłopaka. Nie mogła wypuścić go z objęć. On również ją przytulił, po chwili... Pocałowali się. Uczucia odżyły, Iza powiedziała mu wtedy całą prawdę jak to było. Przeprosili się i przyrzekli, że już zawsze będą razem. Z Wojtkiem nie utrzymywali żadnych kontaktów, nie chcieli go znać. Wszystko dobrze się układało i byli już szczęśliwi, nikt ich nigdy nie rozdzieli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz