sobota, 8 lutego 2014

Czeeść : *

Boże, Boże, Boże znowu mnie nie było, wiem przepraszam. Wczoraj po siostrę o 24 do Koszalina bo zdjęcia  na studniówce robiła xD Nie chciało mi się już pisać, więc piszę dzisiaj ; p Jak można człowieka o 9 rano budzić i to jeszcze w sobotę? No najwidoczniej ludzie potrafią. "Za pół godziny będę po lekcje" to takie bezczelne budzić mnie w sobotę i w dodatku żądać ode mnie lekcji  xD W pół godziny posprzątałam w swoim pokoju, ogarnęłam się i wgl. Dzisiaj również będzie długo wyczekiwana historyjka ^^ Więc już nie zanudzam. Pa ; *

Dziewczyna jak każda, ale niektórzy spostrzegali ją jako wariatkę, jakąś nienormalną. Mówili tak o niej, ponieważ większość znajomych, przyjaciół poznawała w internecie. Dla nie było to całkowicie normalne. Twierdziła, że woli przyjaźnić się z nowo poznanymi ludźmi przez internet niż z ludźmi którzy na co dzień udają kogoś innego, jednym słowem  są fałszywi. Aż któregoś dnia poznała dziewczynę i imieniu Ola. Ola, chociaż była starsza od niej była bardzo miła. Nie zachowywała się tak jak inne osoby. Nie była przemądrzała, nie chwaliła się wszystkim na około co ona takiego ma, co dostała. To była przyjaciółka o której można tylko pomarzyć. Miała takie same zainteresowania i pasje jak ona, miały taki sam gust. Dwie zupełnie obce sobie osoby zachowywały się, jakby znały się całe swoje życie. Przywiązały się do siebie, były jak siostry. Mimo tego, że dzieliło je wiele kilometrów pisały codziennie, dzwoniły do siebie, a nawet pisały listy i wysyłały paczki,  ale najwidoczniej innym to się nie podobało. Prawie każdy odwrócił się od dziewczyny bo mówili, że cały czas spędza na pisaniu jakiś głupich sms'ów. One nie były głupie. Mówiły o tym, jak bardzo dziewczyny chcą się spotkać na żywo, dotknąć, przytulić, bo to nie to samo co w internecie. Ola postanowiła zrobić niespodziankę Kasi-bo tak właśnie miała na imię rzekoma wariatka. Ola spakowała się, wsiadła w pociąg i przyjechała do Kasi. Sześć godzin w pociągu opłaciło się. Dojechała cała do przyjaciółki a kiedy ją tylko zobaczyła nie mogły wykrztusić ani słowa. Przytuliły się, a po chwili rozpłakały ze szczęścia. Tydzień bardzo szybko dla nich minął. W dniu powrotu Oli dziewczyny przyrzekły sobie, że na zawsze zostaną najlepszymi przyjaciółkami i nic oraz  nikt ich nie rozdzieli anie nie skłóci. Dziewczyny nie mogły wypuścić się ze swych objęć. Rozpłakały się, ale tym razem to były łzy spowodowane smutkiem. Ola wsiadając do pociągu nie mogła przestać płakać, tak jak Kasia która stała patrząc się jak jej prawdziwa przyjaciółka odjeżdża ukrywała płacz. Mijały dni,tygodnie, miesiące, a dziewczyny przyjaźniły się dalej. To była naprawdę niesamowita przyjaźń. Odwiedzały się w ferie, przyjeżdżały do siebie w wakacje, na dłużej. Nikt ich nie skłócił do tej pory. 
Więc zastanów się, czy warto oceniać człowieka po jego zachowaniu? Ale najważniejsze jest to, że internetowa przyjaźń jednak istnieje, może nie w każdym przypadku, ale istnieje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz